Od wczoraj przez około godzinke opiekuje się mną mój wujek Tomek, jestem nawet grzeczna i nie płacze jak mamusia wychodzi z domku, bawie sie grzecznie. Dziś już wtoreczke a weekendzi tak szybciutko zleciała że nawet nie wiem kiedy.
W niedziele pojechaliśmy na małe zakupy i rodzice kupili mi nowe buciki tym razem adidaski, troszke zmarzłam na tych zakupach niby swieciło słoneczko ale było zimno i wiał wiaterek.
Dzieki Madziu za info,ja znalazlam na necie jakies adresy George w Northampton,Mariusz pojechal je sprawdzic,ale okazalo sie,ze byly bledne,szkoda.Gosia
musisz uważać żeby nie zmarznąć bo ta chrypka jeszcze wróci,jeszcze troszkę i będzie cieplutko,będziesz się wtedy do woli cieszyć słoneczkiem.Dobrze że masz kochanego wujaszka i się chętnie tobą zajmuje.Całuski pa pa
U nas przez okno pogoda tez wiosenna, ale na zewnatrz jeszcze chlodno... Weekendzik zawsze szybko mija i trzeba wrocic do codziennosci na cale 5 dni... A co do pozostawania z wujkiem to bardzo dzielna z ciebie dziewczynka, ja od wrzesnia ide do przedszkola... zobaczymy jak to ze mna bedzie...
Od jakiś dwóch dni mam małą chrypke dostaje dwa razy dziennie syropek na gardełko a dodatkowo dziś rano mamusia ugotowała mi mleczko i dodała tam masełko, miodek i czosnek zrobiłam pare łyczków i na tym się skończyło.
Nie chciałam za nic na świecie napić się więcej uciekałam od mamusi i kręciłam główką że nie nie, bleble okropna ta mikstura ale podobno pomaga.
Dziś ze mnie to taki mały ranny ptaszek ponieważ wstałam przed 8 rano a w moim przypadku to bardzo wcześnie i na dodatek jakos tak mi się ułożył pamperski że przepisiałam go, mamcia mnie szybiutko przebrała i pozwoliła mi poleżeć na golaska pod kołuderką.
Jak sobie tak lezałam golaskowo to tak sie tuliłam do mamci i było mi tak milusio a mamusia łaskotala mnie po nóżkach hii a potem uciekłam i chciałam latać na golaska po domu ale mama mnie szybko złapała i cieplutko ubrała. Koniec.
Madziu te tabletki barwiace wode,to kupila mi Mariusza siostra Renata w Niemczech.Jakbys znalazla cos takiego u nas to daj znac,bo Patrick jest tym zachwycony i z wanny mi nie chce wyjsc!A ja tez mam pytanko,pisalas kiedys,ze bylas na zakupach w George,powiedz mi gdzie jest teraz ten sklep?Ja robilam w nim czesto zakupy,ale ten na deptaku dawno zamkneli i ja myslalam,ze go juz nigdzie nie ma.Dzieki z gory na info.Gosia
cześć mała chrypeczko,wszystkie dzieci chyba lubią golaskowe szaleństwa a więc szalej do woli a mamusine miksturki musisz pić bo są na pewno pomocne twoja mamusia robi wszystko żeby ci pomóc,jest kochana,prawda?
Moja Zosia tez uwielbia latac na golaska, biegam za nia z ciuszkami i musze ubierac na sile ;) . mam nadzieje ze lekarstwa pomoga.Zycze fajnego weekendu.
Moja mamusia już zdrowa a ja zachrypłam, wczoraj byłam z tatą na spacerku i biegałam z otwartą buźka i chyba dlatego troszke zmienił się mój głosik, dostałam syropek i jest lepiej. Dziś na obiadek była zupka warzywna i takie małe w nim marcheweczki króre mi bardzo smakowały.
Dziś pogoda u mnie nie najlepsza szaro, buro i zimno więc dziś siedziałam w domku.
Witaj Kamiko dobrze, że mamusia czuje się lepiej.A tobie chrypka też minie i będzie dobrze.Ta pogoda jest zdradliwa słonko świeci a zimno robi swoje .Pozdrawiam
Zawsze kiedy schodziłam ze schodów z góry na dół u mnie w domku to albo mamusia albo tatuś brali mnie na rączki ale od paru dni nie ma takiej opcji ...